Opis pokoju - kreatywnie

         
         Przez uchylone okno wpadł paproch – nic nieznaczący pył, niesiony pędem powietrza. Zawirował, opadł na parapet. Po chwili podniósł go stamtąd strumień wiatru i, utrzymując na swych skrzydłach, przeniósł aż pod sufit i pozostawił na jednej z trzech żarówek lampy, której klosz ktoś zdjął, żeby rozjaśnić wnętrze. Śliska powierzchnia nie utrzymała przy sobie drobiny, która zsunęła się delikatnie w dół.
         Pyłek wylądował na szklanym blacie stołu, obok podłączonych do laptopa głośników. Po chwili jednak oddech maszyny ponownie go uniósł i umieścił paproch na talerzu, który wynoszono do kuchni. Po drodze talerz minął kanapę, stojącą naprzeciw stołu, białe drzwi, wybijające się kolorystycznie na tle niebieskich ścian i regał z półkami zastawionymi książkami, zeszytami, zdjęciami, grami i pudełeczkami z biżuterią.
         Ktoś otworzył drzwi do mieszkania. Przeciąg uniósł pył pod przeciwległą ścianę pokoju, aż pod sufit. Paproch wzleciał ponad zabytkową, dębową szafę i skręcił w stronę uchylonego okna. Unosił się kolejno nad drugą w pokoju kanapą, biurkiem i szafką z gadającym pudłem, a kiedy przepływ powietrza zelżał, upadł na podłogę, tuż pod parapet.
* * *
         Z kuchni wróciłam z odkurzaczem. Zdecydowałam, że nadszedł czas na pozbycie się z podłogi pyłków, drobin kurzu i paprochów, bo za dużo ich już odbyło w tym tygodniu darmową wycieczkę po moim pokoju.

No comments:

Post a Comment